- Na specjalne życzenie Donny :)
O zjawisku załamania czasoprzestrzennego i czarnych dziur mało się mówi. Niby że mit, że spisek, że Watykan zaprzecza... ale umówmy się! FAKTY MÓWIĄ SAME ZA SIEBIE!
Piątek wieczór. Zmierzając na wieczorne nabożeństwo, spotykam po drodze kilku zaprzyjaźnionych reprezentantów tzw. starszej młodzieży lokalnej w ilości pięciu. Zmierzają właśnie wieczorową porą w stronę staromiejskiej kawiarni w celu konwersowania o zdumiewającej erudycji francuskich literatów nurtu romantycznego XIX wieku przy konsumpcji maślanej babeczki z lekko słodzonym caffee o'le. Moja krótka ocena organoleptyczna (wzrokowo-dotykowo-zapachowa) pozwala określić owych mianem pachnących, schludnych, jędrnych i uczesanych. Po krótkiej wymianie cennych uwag na temat rosnącej inflacji w lokalnych kawiarniach i wybraniu optymalnego miejsca spatkania, grupka z ochoczym tupotem i błyskiem nadzieji w oku, oddala się w wybraną stronę- ja na całonocne nabożeństwo.
...Piątek noc... brak definicji!
...Sobota... Telefon 1...
- hallo...
- ...sapanie i pojękiwanie na przemian z nerwowym śmiechem...
- hallo Johnu to Ty? Wszystko w porządku? Masz zawał? Ktoś Cię bije?
-haAAaAaallooo... tak, tak...Tu John... wszystko ok...chyba... a właściwie to NIE, NIE JEST W PORZĄDKU!!! CO SIĘ STAŁO???
- spokojnie Johnu! Przecież wczoraj Cię widziałam, bluzkę miałeś w paski, perfum łagodnie cytrusowy, włos na zaczes!
- Coś się stało... szliśmy...było pięknie... literatura, poezja, tańce, kawa... a potem nic, tylko ta CIEMNOŚĆ.. i BÓL...PRAGNIENIE... ach cóż to, cóż??? ...Reszta... czy Oni żyją? Czy pamiętają? Ratuj! Sanczo, Pansa, Donna, Ala C.... Dzwoniłem, nikt nie odbiera....
- Spokojnie! dzwonię do Donny!
...Telefon 2...
-hallo... Donna?
- hallo....kto mówi? Lucyna??? Dzięki Bogu! Ty żyjesz! Co się stało? Pamiętam tylko Ciebie a potem ta CIEMNOŚĆ... BÓL i PRAGNIENIE...
W tym momencie ogarnęła mnie trwoga! Wiedziałam od razu! Mam do czynienia z Czarną Dziurą! W końcu oglądałam o tym na Discovery, nie na żadnym jakimś Polsacie! Musi jednak być jeszcze jeden świadek, który potwierdzi moją teorię! Nie czekając na kolejny telefon udałam się osobiście do Ali C. ... to, co zobaczyłam w jej pół przytomnych oczętach, odcisnęło bolesne znamie na mojej psychice i nigdy nie zostanie już zmazane.... i ona pamięta tylko CIEMNOŚĆ! Ból przeszywał jej skronie tak silnie, iż pulsująca na jej czole żyła zaczęła żyć własnym życiem wyskakując co kilka sekund w innym miejscu głowy a jej żołądek w nieznanym starożytnym dialekcie nawiązywał komunikację poprzez wypychaną treść z plastikową miską stojącą nieopodal przyszłej denatki.
Reszta załogi zaginęła. Nikt nie wie co się z nimi stało do dnia dzisiejszego. Słyszałam, że Pansa odzyskała przytomność dopiero po dwóch dniach na drugim końcu kraju... ale Sancho...
Ktokolwiek słyszał, ktokolwiek wie- proszę o kontakt- Barrakuda
Nie lekceważmy problemu Czarnej Dziury! To może spotkać i Ciebie!!!